Centrum dyspozytorskie / Dyżur całodobowy +48 91 430 85 59

Zakład Usług Żeglugowych Sp. z.o.o.

Zakad Usug eglugowych Zakad Usug eglugowych Zakad Usug eglugowych Zakad Usug eglugowych

„Tryton” za kołem polarnym

„Świat Biznesu” rozmawia z Marią Ślusarczyk, prezes zarządu Zakładu Usług Żeglugowych w Szczecinie

- Gdy rozmawialiśmy półtora roku temu, wyrażała pani zadowolenie ze współpracy ze szwedzkim armatorem barek pełnomorskich MP bolagen, który objął 45 proc. udziału w kierowanej przez panią prezes spółce. I to się nie zmieniło. Głośno jednak jest o waszej ofensywie na rynku morskich holowań.
- Od kilku miesięcy weszliśmy mocniej na pole, na którym byliśmy obecni wcześniej. Mam tu na myśli holowania morskie, które przez wiele lat wykonywaliśmy głównie na rzecz naszego szwedzkiego udziałowca. Od wiosny br. nasze holowniki są obecne nie tylko na Bałtyku i Morzu Północnym, ale także zapuszczają się na atlantyckie wybrzeża Francji, Hiszpanii i Portugalii. Wypuszczamy się nawet poza krąg polarny, czyli do portu w Archangielsku na Morzu Białym, gdzie odbieramy kadłub statku, który przeholujemy do stoczni norweskiej na wyposażenie. Jest to bardzo perspektywiczna dziedzina usług, o czym przekonujemy się każdego dnia, otrzymując zapytania ofertowe z tak odległych miejsc jak kraje śródziemnomorskie, a także od armatorów z rejonu Morza Czarnego. Doszło nawet do takiej sytuacji, że musimy wiele ofert odrzucić, wybierając tylko najbardziej atrakcyjne i opłacalne holowania. Wykonując z powodzeniem usługi w takich egzotycznych miejscach, przekonujemy kontrahentów, że dysponujemy potencjałem, który pozwala na wykonywanie nawet najtrudniejszych zadań. Chcę podkreślić, że przy wyborze zleceń, o których wspomniałam, kierujemy się atrakcyjnością finansową, równoznaczną z wysokim stopniem technicznej trudności i ryzyka. Profesjonalizm naszych załóg pozwala nam na podejmowanie takich zadań bez najmniejszych obaw.

- Co się dziś holuje po morzach?
- Charakterystyczną cechą funkcjonowania przemysłu stoczniowego w Europie jest zlecanie wykonywania poszczególnych sekcji statkowych oraz całych kadłubów wyspecjalizowanym firmom w krajach, gdzie jest tańsza siła robocza, a następnie montaż gotowych jednostek w renomowanych stoczniach. Sekcje takie trzeba przetransportować do miejsca przeznaczenia i to zadanie należy do nas... Często polega to na holowaniu całego kadłuba, który odbiorca wyposaża na miejscu w stoczni, przekształcając go w statek. Często zdarza się nam holować ogromne obiekty w ramach różnych projektów.

- Poprosimy o przykłady.
- Przykładem mogą być ostatnio wykonane przez nasz flagowy holownik „Tryton” holowania potężnego dźwigu pływającego „Matador”, dwukrotnie większego od dźwigu „Samson” z Danii do rosyjskiego Kaliningradu, a następnie do Holandii. Kolejnym przykładem jest holowanie z Holandii do Norwegii pływającej podstawy platformy wiertniczej wielkości czteropiętrowego bloku mieszkalnego. To wszystko, co powiedziałam wcześniej, nie oznacza, że zaniedbujemy nasze porty czy też usługi na rzecz stoczni. Zawsze pozostawiamy w porcie odpowiednią liczbę holowników, które wykonują na bieżąco zamawiane usługi. Znaczną pozycję w usługach portowych zajmuje dźwig pływający „Gucio”, jedyny taki na Pomorzu Zachodnim.

- Znana jest pani z tego, że wraz z rosnącymi możliwościami i potrzebami podejmuje działania inwestycyjne. Pamiętam, że ongiś zdziwienie budził zakup potężnego holownika „Tryton”.
- Uważam wręcz za konieczność nabywanie nowych jednostek i rozpoczęliśmy już intensywne poszukiwania w tym kierunku. Jest jeszcze jednak za wcześnie, by mówić o konkretach. W 2004 roku, gdy zdecydowałam się na zakup „Trytona”, dość często spotykałam się z wątpliwościami, tak ze strony kontrahentów, jak i współpracowników, czy tak duża moc (4400 KM) i siła uciągu na palu (55 ton) tego holownika zostanie kiedykolwiek w pełni wykorzystana. A dziś zapytania ofertowe na poważne holowania zaczynają się od zamówień holowników o uciągu na palu minimum 50 ton. Nie mówiąc już o tym, że wartość rynkowa tego holownika wzrosła przez ten okres dwukrotnie. Dodam jeszcze, że „Tryton” ma nadaną klasę na cały świat i w związku z tym mamy praktycznie nieograniczone, ze względu na jego zasięg pływania, możliwości wykonywania usług. Na razie z tego nie korzystamy, gdyż mamy dużo innych możliwości wykonywania holowań w naszej części kontynentu. W każdym razie wyszliśmy pełną parą na morze z zamiarem utrwalenia naszej pozycji i podtrzymania dobrej renomy w dziedzinie holowań morskich.

- Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Włodzimierz Abkowicz


Kontakt

Centrum dyspozytorskie

Referencje

ul. Ludowa 16

71-700 Szczecin

NIP: PL 851-000-41-88

REGON: 810516024

IMO Company Number: 1961513

Formularz on-line
Dyżur całodobowy

tel. +48 91 430 85 59

kom. + 48 695 777 902

Nasze osiągniecia
Zobacz więcej